Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 659 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

mój meil: adek241@buziaczek.pl

Mam na imie Edyta mam 29 lat, żona od 2006 roku, mama dwóch córeczek, które są tam na górze HANIA ur.zm 10 maj 2011 i MARYSI ur 19.12.2006r zm 24.12.2006. i ADUSIA nasz synek urodził się 7 kwietnia 2008r i daje mi siłe...by walczyć o lepsze jutro :) Haftuje od 5 lat.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

KONKURS WAKACYJNY

BLOG ROKU 2011

CANDY

Hafty i inne

KONKURS ZŁOTA JESIEŃ

Zakupy

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Odwiedziło Aniołki...

Odwiedziny: 247120
Wpisy
  • liczba: 591
Bloog istnieje od: 3807 dni

Lubię to

Haftowane upominki:)

Niemoc ... nie tylko twórcza... :(

poniedziałek, 08 kwietnia 2013 18:39

Nie dość, że brak mi czasu na robótkowanie, to jak na złość zmogło mnie choróbsko i to nie byle jakie :(

Zapalenie płuc...ropne.

Lecę na antybiotyku i czekam, aż minie.

W pracowni ogólny nieład

Wszystko pozaczynane i leży...czeka...

Jedyne co zrobiłam to zamówienie czyli mientolki

I tyle robótkowania.

Mój synio wczoraj obchodził swoje 5 urodziny

Kiedy to zleciało??? a był taki malutki, płaczliwy...:) a teraz łobuz. który się nigdy nie męczy.

 

 

Aniu metki kupiłam w DE te kartoniki i przybiłam swoją pieczątke na każdym kartoniku.

Dziękuje Aniu, że do mnie zaglądasz.

Miłego tygodnia


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Nowy materiał i nowy wzór miętolek, guziczki itd.

sobota, 21 lipca 2012 15:15

Przez tydzień nie postawiłam ani jednego krzyżyka (o_o)

Dziś sobie naszykowałam kolejne RRowe obrazki, żeby coś w końcu ruszyć w krzyżykach:)

Jakoś brak weny i czasu niestety, ciągle szyje miętol metki i na krzyżyki już mi czasu brakuje.

Po za tym pogoda jest jak dla mnie odpowiednia nie za ciepło nie za zimno, taka w sam raz na spacerki.

Ostatnio doszedł do mnie nowy materiał na miętolki

Uszyłam już 10 szt a tu pierwsze 2 sztuki jakie wyszły dziś z pod Kini Łucznik- uwielbiam na niej pracować !

Zrobiłam też trochę guziczków z resztek materiału i woreczek z różyczkami.

Zapisałam się też na candy wakacyjne w Dekodom

Galeria Dekodom

 

Życzę Wam miłego weekendu:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Moja pierwsza uszyta poducha.

piątek, 13 lipca 2012 15:49

Oto moje dzisiejsze "dzieło" może szału nie ma, bo jest to moja pierwsza poducha, szyta na mojej Kini Łucznik oczywiście  :D

i pierwsze próby z wszysciem haftu i wszyscie ovaty.

I sama poszewka, bo oczywiście poducha musi być funkcjonalna więc z tyłu można wyciągnąć poduche z kieszonki w poszewce.

Praca zgłoszona do konkursu u Cohenny :)  Mój zaczarowany świat

Jeszcze cieplutka:)

***

Odnośnie mojego konkursu, mam już zdjęcia dwóch prac na konkurs :)

Czekam na kolejne :) i zapraszam nadal osoby, które jeszcze się nie zdecydowały:)

Tu szczegóły: KONKURS WAKACYJNY

Życzę Wam miłego dnia i wracam do malowania buuuu;/

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Miętol - metki HURTOWO ;)

poniedziałek, 21 maja 2012 16:02

Nareszcie udało mi się usiąść do Kini Łucznik.

Jakoś brak mi czas...

Tak oto powstały kolejne miętol metki, w tym również w różu :)

To tak w ramach odpoczynku od haftowania :)

Teraz się wpatruje w moją truskaweczke, ładnie kwitnie na różowo, owoców ma mnóstwo, mam nadzieje, że już niedługo się zaczerwienią.

Dziękuje dziewczyny za miłe komentarze :)

Chwilotrwaj- posłałam na meila linki.

Życzę Wam miłego poniedziałku.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Miętol - metka:P

poniedziałek, 14 maja 2012 8:31

Od jakiegoś czasu zbieram się do uszycia takiego małego ala kocyka, który ma dużo tasiemek imitujących metki.

Wiem po swoim synku, że takie zabawki robią wrażenie na maluchach.

Mój ulubował sobie kołderkę, którą męczył do 3 roku a jeszcze dziś zakłada ją na plecy i mówi, że ma peleryne Batmana:P

Robi kołderki dosłownie wkładał sobie do oczka ... scena jak z horroru :P ale tak właśnie zasypiał.

Bawił się często też ulubionym pluszakiem "Melmanem" żyrafką, gdzie zawsze szukał metki.

I tak oto powstała dla nowo narodzonych rodzinnych maluchów

Miętol - metka w moim wykonaniu

Uszycie tej zabawki zajeło mi trochę czasu, ponieważ nie lubię robić czegoś na odczepnego, aby było, bo idzie to dla jakiegos malucha na prezent i wstyd mi by było to zrobić jakoś niestarannie.

Tak przy okazji, byłam ostatnio w moim mieście rodzinnym, gdzie został otworzony sklep "Stara Mydlarnia"- z rękodziełem. Rozczarowałam się. Dlaczego? hm od pewnego czasu kilka osób z mojego otoczenia namawia mnie na otworzenie sklepu z rękodziełem, są to osoby, które znają moje rękodzieła i widzą, że się przykładam do tego co robię.

W tym sklepie w "Starej Mydlarni" liczyłam, że wszystko będzie takie, że "mucha nie siada" tzn po prostu, że będzie to starannie wykonane, bo moim zdaniem taki sklep zobowiązuje do tego by robić takie rzeczy bardzo dokładnie i starannie, a zastałam w sklepie coś co mnie jakoś zniechęciło do dalszego oglądania wyrobów tej pani.

Przykładowo KOT KLAMKOWIEC moim zdaniem nie nadaje się nawet do sprzedaży, był źle wycięty, źle zszyty, nie równo, obgryziony po bokach do tego wyszyte aplikacje, twarz kotka to był jakiś koszmar. Wszystko takie jakieś niedociągnięte, nie wiem po prostu się rozczarowałam. Ja nadal mam obawy przed otworzeniem takiego sklepu, bo do idelanych wykonań dużo mi pewnie brakuje, ale tej pani brakuje o wiele więcej.

Tą miętol metkę robiłam dość długo tylko dlatego, by wszystko było ładnie ułożone, przeszyte idealnie by nic nie wystawało, nić się nie strzępiło, by nic nie świadczyło, że siadłam i to odwaliłam na odczepnego.

Nie wiem mieszkane mam uczucia.

Dziękuje za komentarze odnośnie misiaka :)

Co do wzoru poszukam, bo mam tylko wersje papierową z przed 2 lat i nie jest zbyt wyraźna by zrobić fotkę i podesłać, ale może znajdę gdzieś wzór na necie to podeśle :)

Życzę Wam miłego poniedziałku.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

2w1 pokrowiec na nożyczki plus igielnik.

środa, 09 maja 2012 13:54

W pasmanterii Hobby Studio upatrzyłam sobie podusie, która też jest pokrowce na nożyczki.

Ja często gubię i igły i nożyczki zawsze mi gdzieś "uciekają".

Mąż mi wjechał na ambicje, że przecież mam maszynę i mogę sobie coś takiego uszyć.

I uszyłam ... wyszło coś takiego...

Przy okazji pokazuję skończoną filiżankę na kanwie Imawe

Sznurek zrobiłam z cieniowanej włóczki, szydełkowy łańcuszek wszyłam w poduszkę.

Kieszonka na nożyczki jest dodatkowo zabezpieczona w środku grubszym filcem, tam by nożyczki nie dziurawiły materiału. Dodałam guziczki i GOTOWE.

Aniu właśnie jakoś nie mogę trafić na tańsze te torby, wiem, że zagranicą są czasami promocje i można je kupić za grosze ale to też trzeba trafić.

Trudno jak nie znajdę nic taniej kupię sobię i tą mini:) u nas. Myśle o uszyciu jakieś torby, tylko zbyt dużo pomysłów mam by coś wybrać haha :)

Życzę Wam miłego dnia.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Sówka woreczkowa a może poduszkowa? część 1

czwartek, 19 kwietnia 2012 11:48

Kolejny wpis z "część 1 :)"

Zainspirowana sówkami w grupie hafciarskiej na FB i ja postanowiłam jakąś sówkę znów poczynić...

Jako, że dzień dziecka można powiedzieć ZBLIŻA SIĘ postanowiłam już pomyśleć nad prezentem dla mojej chrześnicy. A że u mnie z tym zbieraniem bywa różnie, robię coś a poźniej miesiąć leży i czeka, żebym znów się za to zabrała i ukończyła pracę...to zaczełam już dziś.

Zrobiłam woreczek na wf :) jedne minus nie wszyłam jeszcze części na sznureczek...

Nie wiem jak teraz to wszyje i czy będzie to zawinięty materiał, czy gdzieś coś naszyje na materiale...czas pokaże...jak zwykle...wyjdzie "w praniu"

A tak wygląda na dziś dzień sówka woreczkowa.

Może to będzie jednak poduszka? :P

Dziękuje babeczki za komentarze, Kasia eh właśnie dlatego robię od dołu haha, bo kłosy a raczej kontury na nich mnie trochę zniechęciły :)

Życzę Wam miłego dnia:P


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Torebka skończona :)

sobota, 25 lutego 2012 13:51

Często robię coś na ostatnią chwilę, w szkole, podstawowej, w szkole średniej, na studiach ZAWSZE uczyłam się na ostatnią chwile...matura...egzaminy...tak mi chyba najlepiej wiedza do głowy wchodzi jak mnie czas goni :)

Tak jest i z robótkami ... to chyba taki nawyk...

Tak też zbliża się wielkimi krokami dzień urodzin mojej chrześnicy, której to już jakiś czas temu zaplanowałam do prezentu dołożyć coś z pod swoich rączek :) więc czas goni i musiałam się zabrać za wykończenie ostateczne torebki.

Wyszło tak - z "uszami" - rączkami i podszewką.

Mam nadzieje, że Pysi się spodoba.

Dziękuje za komentarze :)

I życzę Wam miłego weekendu.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Pani Walentyna

wtorek, 31 stycznia 2012 14:31

Doszła do mnie paczka z wymianki WALENTYNKOWEJ, którą organizuję...
Paczka mnie pozytywnie nastawiła chyba na cały tydzień jak nie więcej.
Ale szczegóły zgodnie z zasadą wymianki...14 lutego :)
Wstyd...że moja Walentynka jeszcze nie wysłana...ale musiałam usiąść do Kini, żeby uszyć panią Walentynę
I oto moja Pani Walentyna... mam jeszcze w planach zrobić sweterek i serce ... zobaczymy co z tego wyjdzie...
Jak Wam się podoba?

 

I sweterek...jednak się udał...

Muszę na spokojnie usiaść i poszperać na ebay w pogoni za materiałami na kiecki i nie kiecki dla Królisiów, mają przepiękne materiały...kropki, kwiatki, paski, pastele :) może wtedy skończe ciąć swoje bluzki...haha dobrze, że zalegają na półkach przez kilka lat, to jakoś mi nie szkoda, bo wyrzucić było mi szkoda:)

 

Ewuś smacznego :)

Miłego dnia :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Kolega...a może koleżanka "Kingi" :)

środa, 25 stycznia 2012 15:02

Recenzje - włóczekUwielbiam moją Kinie :)

Postanowiłam uszyć króliczka tildowego ... synio mnie już męczył któryś dzień...

Czy zrobię milusiego króliczka...

Czy on jest milusi? hm na razie goły...muszę pomyśleć nad ubrankiem dla królisia albo królisi, któż to wie.

Proszę się nie śmiać haha kroliś to moje piersze szycie tildowe, nawet nie wiem nie znam się czy to tilda czy też nie :) tak czy tak kroliś bo ma uszka jak króliś:)

Po za tym od razu wyjaśniam, wiem, że tildy mają ciałko w jednym kolorze i pewnie jeśli uszyje jeszcze kiedyś jakaś tilde to będzie to jednokolorowe ciało, ale teraz

z przypływu chwili i nacisków synia zrobiłam królisia pstrokatego czyli z tego co miałam pod ręką. Trzeba kupić w końcu jednokolorowy materiał :)

Dość gadania

Tildzia vel Królisia (bez ubrania i bez oczek ciiiiii)

A tu krolisia jednak...

Prawie ukończona...brak jeszcze oczek i przyszyć muszę serducho :)

 

U nas piękne słonko za oknem, spacerek zaliczony, dziecko i pies dotlenieni ... mama chyba nie za bardzo.. :) spać mi się chce nadal.

Zgłosiłam się też do konkursu na blogu

http://recenzje-wloczek.blogspot.com/

Recenzje - włóczek

 

Życzę Wam miłego popołudnia.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 29 maja 2017

Licznik odwiedzin:  247 120