Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 660 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

mój meil: adek241@buziaczek.pl

Mam na imie Edyta mam 29 lat, żona od 2006 roku, mama dwóch córeczek, które są tam na górze HANIA ur.zm 10 maj 2011 i MARYSI ur 19.12.2006r zm 24.12.2006. i ADUSIA nasz synek urodził się 7 kwietnia 2008r i daje mi siłe...by walczyć o lepsze jutro :) Haftuje od 5 lat.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

KONKURS WAKACYJNY

BLOG ROKU 2011

CANDY

Hafty i inne

KONKURS ZŁOTA JESIEŃ

Zakupy

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Odwiedziło Aniołki...

Odwiedziny: 247179
Wpisy
  • liczba: 591
Bloog istnieje od: 3807 dni

Lubię to

Haftowane upominki:)

Dwa latka...naszej Haneczki

piątek, 10 maja 2013 16:47


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (2) | dodaj komentarz

Roczek Hani...(*)

czwartek, 10 maja 2012 9:37

Chciałabym napisać coś sensownego,

coś głębokiego...

coś co płynie z serca...

coś tylko mojego...

i tylko dla nas...

Kocham Was córeczki ... (*)(*)(*)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

19.12.2011...ten dzień...

poniedziałek, 19 grudnia 2011 9:56

Dziś moja kochana córeczka kończy 5 lat.

 

Marysia urodziła się 19 grudnia 2006 roku.

Była naszym wyczekanym skarbem...

w domu wszyscy czekali na naszą córeczkę,

nasi rodzice, rodziny, znajomi, przyjaciele...

Przed narodzinami jak leżałam już w klinice,

telefony się urywały...

wszyscy dzwonili, pytali, modlili się...

A ja pamiętam każdą sekunde z pobytu we Wrocławskiej klinice...

Jak ciężki to był czas...

dla mnie, dla męża, dla Marysi...

dla naszych bliskich...

Jak ciężko było mi po raz pierwszy iść do mojej córeczki...

podejść do inkubatora...

z myślą...moja kruszynka zaśnie na zawsze...

5 lat mineło ... a ja nadal nie potrafie pisać bez łez...

5 lat a czas jakby się zatrzymał...zatrzymał się w tym dniu...

Choć przeszłam przez to po raz kolejny...

Historia zatoczyła koło...

Oby po raz ostatni...

Tego dnia ... dnia 19 grudnia urodził się mój brat...

Mój kochany braciszek...

Dziś skończył 40 lat.

Mój braciszek...który 10 lat temu ot tak po prostu...

przeziębił się...poczuł się źle, pojechał na pogotowie...

przyjęcie na oddział...i telefon do rodziców od lekarza ... PROSZĘ PRZYJŚĆ DO SZPITALA...

I wyrok...OSTRA-GALOPUJĄCA BIAŁACZKA...

Jak? przecież był tylko przeziębiony...

Natychmiastowa decyzja...wyjazd karetką do Legnicy.

2 tygodnie cierpienia...

To z Darkiem miałam wspaniały kontakt, to z nim chodziłam na zakupy, to z nim siedziałam w pokoju oglądając filmy, to z nim zawsze potrafiłam się dogadać...więc dlaczego?

 

A dziś...dziś mój kochany braciszek i moja kochana córeczka obchodzą urodziny.

Moja Marysia kończy 5 lat a brat 40 lat.

Czemu nie możemy świętować w tym dniu...

Pozostaje nam zapalić świeczuszki (*)(*)(*)

I mieć nadzieję, że tam na górze są teraz wszyscy razem...

dziadkowie, moje córeczki, mój brat...

Tak bardzo Was kocham i tęsknie.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Święto Wszystkich Świętych

wtorek, 01 listopada 2011 8:39

Dla każdego z nas ten dzień jest dniem szczególnym,

dniem zadumy,

przemyśleń,

dzień w którym nasze myśli krążą przy naszych bliskich,

bliskich, którzy odeszli...

Odeszli zbyt szybko...

Bliscy, którym nie zdążyliśmy powiedzieć...

Jak wiele dla nas znaczą...

Bliskich, których brakuje nam na co dzień

Nie ma dnia bym nie myślała o naszych dziewczynkach...

O moim braciszku ... o Mariuszu ...

Dla nich wszystkich dziś zapalać będziemy znicze...

Dla bliskich, dla rodziny, dla znajomych, dla małych aniołków...również dla tych, którzy nie mają swojego grobu na cmentarzu.

Dla wszystkich małych Aniołków

dziewczynki z forum...

dla Waszych Aniołków (*) zapalę znicze u dziewczynek...

Pamiętamy...

Wczoraj zrobiłam Aniołki dla dziewczynek

Dziękuje za komentarze.

I proszę o Światełko dla naszych dziewczynek i innych maluszków tam na górze.

A dla Waszych bliskich również Światełko (*)

Ciężko jest zebrać słowa...

Ciężko coś sensownego napisać...

Dla wszystkich ... którzy odeszli

(*)(*)(*)

 U dziewczynek

 

 Powiesiliśmy na krzyżach zrobione Aniołki.

(*)

 


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO 15 PAŹDZIERNIK

sobota, 15 października 2011 16:36

Jak co roku nastał ten dzień...

Dzień 15 październik jest dniem DZIECKA UTACONEGO.

Proszę odwiedzających naszego bloga

o zapalenie symbolicznej świeczki

dla moich córeczek

i dla wszystkich małych

i dużych dzieci

- aniołków tam na górze.

Ten dzień dla każdej mamusi po stracie jest dniem szczególnym...

Dla Was Aniołki (*) (*) (*)

Kochamy Was dziewczynki - mamusia tatuś i braciszek


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Bukieciki

niedziela, 18 września 2011 13:23

Wczoraj pojechaliśmy w odwiedziny do rodziców.

Byliśmy też na cmentarzu u dziewczynek.

Zawieźliśmy bukiety

Bukiecik Hani i Marysi

Dziś nadal rameczka do RR na tapecie.

Jeszcze mam dziś w planach farbowanie mulin ...

cóż ale ostatnio moje plany ...

hm...jakby to nazwać...zmęczenie materiału...:)

Miłej niedzieli

I nadal zapraszam na zabawe podaj dalej :)

Na razie mam jedną chętną ;)

Zapisałam się też na candy:

Zapisy tutaj: Haftowany Świat Helksy

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

4 miesiące

sobota, 10 września 2011 8:20

 

***

Dziś mija 4 miesiące od tego dnia...

Dokładnie o tej godzinie leżałam już w sali

przed operacyjnej i byłam przygotowywana do cięcia...

To te chwile w których myślałam...czy to ostatnie chwile z mężem...

I o tym, że nie pożegnałam się z Adkiem, nie zostawiłam listów...

A o tym też myślałam wcześniej...

I te myśli w których wiedziałam już napewno...że to ostatnie kopniaczki Hani...

Nasze pożegnanie...

Choć nie wiem jak można się pożegnać...

Nie potrafiłam...

Bo niby co mogłam powiedzieć?

Kocham Cię Haniu żegnaj?

Ciężkie są chwile gdy wracam myślami w cały ten okres ciąży i dni spędzonych w szpitalach...

W dzień kiedy wchodzę zadowolona do lekarza...

I widzę łzy w jej oczach...

i słowa JEST ŹLE...

- JAK TO ŹLE?

Jak może być źle po raz kolejny?

Genetyk i jego słowa

-PIORUN DWA RAZ NIE UDERZA W TO SAMO DRZEWO...u państwa uderzył...

Ta bezduszność lekarzy, zbywanie przez lekarza prowadzącego...

żarty i kpiny z praw pacjenta do normalnego traktowania

i w tym wszystkim my...

W samym środku zamieszania, niechęci i bezradności lekarzy,

chore przedmiotowe traktowanie pacjentek w akademickich klinikach...

Od bliskich...

Wiele razy słyszałam słowa POTRZEBUJESZ CZASU, Z CZASEM ZAPOMNISZ...

Ale słyszałam to od osób, które tego nie przeszły,nie mają pojęcia co się czuje nosząc maluszka pod sercem...i myśl, że się go nie dotknie, nie przytuli, nie wróci się z nim do domu...że nie będzie kolorowych baloników na urodziny, kolorowych sukienek, zaplatania warkoczyków, zawiązywaniu kitek...wkładaniu balerinek na małe stópki córeczki...tego nie będzie...nie będzie teraz nie będzie nigdy...te osoby nie znają tego bólu, bo tego nie przeszły...

ja przeszłam... i wiem...

wiem, że o tym się nie zapomina...

że z tym uczę się żyć...

z łzami i bólem, który w sercu zawsze pozostaje.

Choć mam ślicznego i super mądralińskiego ;) synka...

to mam też dwie córeczki, o których nigdy nie zapomne,

które na zawsze są i będą w moim sercu.

Czasami mam wrażenie, że nasz synio to tak za całą trójke łobuzuje...

Chciałabym jeszcze raz podziękować wszystkim mamusiom Aniołkowym z forum,

Dzięki, którym stanełam tak szybko na nogi,

Dzięki którym trzymałam się jak tylko mogłam przez ten okres tak trudnej ciąży,

Dzięki którym chciałam po cięciu wstać i wrócić do moich chłopaków...

Dzięki, którym wróciłam do życia...

Za Wasze wsparcie, modlitwy, za wasze ciepłe myśli...

Za pomoc...

A i oczywiście za Totka :) bo też mamy go dzięki Waszej pomocy:)

Dziękuje, że jesteście ...

 

Dla Was Córeczki (*)

Kocham Was

- mamusiaserce

***

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Dla Dziewczynek

czwartek, 18 sierpnia 2011 13:25

Wczoraj w poszukiwaniu twórczej inspiracji (o_o)

Znalazłam instrukcje do zrobienia kwiatuszków z filcu.

Zabrałam się dziś po sprzątniu, praniu i gotowaniu

za kwiatuszki...na spróbowanie...

czy coś z tego wyjdzie...

Postanowiłam zrobić dziewczynką kwiatuszki na pomniczki

Będą przyklejona przy imionach dziewczynek

Mam nadzieje, że taśma dwustronna wystarczy.

A kwiatuszki wyszły tak:

 

Jeden dla Marysi drugi dla Hani.

Choć zastanawiałam się czy nie zrobić po trzy kwiatuszki na jeden pomniczek.

Musze pomyśleć jakby to umieścić na pomniczku

Tak by się trzymało.

Jeszcze jedny kwiatuszek broszkowy;)

Kolorowy

Dziś dzień bardzo upalny, więc leżakujemy sobie z Adusiem i Totkiem na balkonie:)

 

Życzę Wam wszystkim zaglądającym do nas

dużo słoneczka :) i miłego dnia.

Aniu właśnie u Ciebie widziałam już nie to jedno pudełeczko ;)

ale też takie z napisem Chicago i taką DMC z kwiatami

Jednak u mnie jak wiesz jest masakra z tymi rzeczami i w ogóle te nasze pasmanterie to wielka porażka. Szukałam czy gdzieś w pasmanteriach internetowych są ale hm albo źle szukam albo nie ma.

W sobote wybieram się do Niemiec może tam coś upoluje :)

Ena super, że jednak udało Ci się wpisać na candy i że już znalezłaś patent jak umieścić komentarz :)

Dziękuje Wam wszystkim za wpisy-komentarze, bardzo miło mi się czyta każdy jeden :)

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Baloniki

środa, 27 lipca 2011 9:50

Dziś bez haftowanych nowości.

Wiele osób pyta jak sobie radzę...

Jak jest teraz ...

Moje dwie małe iskierki...

dwie małe księżniczki

tam na górze...

wiele się ostatnio dzieje,

dzień za dniem mija nawet nie wiem kiedy...

staram się nie myśleć

o tym co było.

Staram się mysleć o tym co mam

Ale są chwile, że nie wiem co się dzieje,

gdzie jestem...

co robię.

Wracam myślami do dni w szpitalu i w klinice.

Wszystko mimo upływu wielu dni jest świeże...

Słowa lekarzy...

Usypianie przed cc

Ta godzina przed

Wiem, że pozostanie to ze mną juz do końca życia...

Tak jak pamiętam pobyt z kliniki w 2006 roku

 - ciąża z Marysią

Tak pamiętać będę każdy dzień ciąży z Hanią...

To były tak bardzo trudne dni...

Nie wiem jak przez to przeszłam...

Jak dałam radę?

czy w ogóle można powiedzieć, że dałam radę???

To chyba nie odpowiednie słowo...

Bo jak można z czymś takim dać sobie radę.

Nauczyłam się z tym żyć,

ale też nie do końca.

Moje dwie Księżniczki tam na górze.

Na zawsze w mym sercu...

***

Wczoraj oglądaliśmy jak za niemiecką granicą

latały balony.

Wspaniały widok ...

Zastanawiam się czy dałabym radę z takim lotem się zmierzyć ;)

ania121971 dziękuje za komentarz :) i już zapisałam się pod drugim wpisem :)

 

 

Życzę wszystkim udanego dnia.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Miesiąc mija...

piątek, 10 czerwca 2011 10:24

Dziś 10 czerwca...

Dokładnie miesiąc mija od tego dnia...

Od dnia narodzin i śmierci Hani...

Nie jak to ująć w słowa...

Jak ując to co przechodzimy po raz kolejny...

Kolejne rocznice,

kolejne miesięcznice...

kolejne święta bez Was

każdy dzień dziecka

dzień mamy, dzień taty...

urodziny...

Wielkanoc, Boże Narodzenie...

kolejne dni, miesiące, lata...

Bez Was...

 

Kocham Was Księżniczki...

mamusia serce


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

poniedziałek, 29 maja 2017

Licznik odwiedzin:  247 179