Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 329 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

mój meil: adek241@buziaczek.pl

Mam na imie Edyta mam 29 lat, żona od 2006 roku, mama dwóch córeczek, które są tam na górze HANIA ur.zm 10 maj 2011 i MARYSI ur 19.12.2006r zm 24.12.2006. i ADUSIA nasz synek urodził się 7 kwietnia 2008r i daje mi siłe...by walczyć o lepsze jutro :) Haftuje od 5 lat.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

KONKURS WAKACYJNY

BLOG ROKU 2011

CANDY

Hafty i inne

KONKURS ZŁOTA JESIEŃ

Zakupy

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Odwiedziło Aniołki...

Odwiedziny: 251983
Wpisy
  • liczba: 591
Bloog istnieje od: 3893 dni

Lubię to

Haftowane upominki:)

Zbliżają się Święta...

piątek, 22 kwietnia 2011 9:34

Córeczko ...

Nie lubię Świąt...

i jakoś te Święta też do udanych należeć nie będą...

Nie mam ochoty spotkać się z rodziną...

Przy jednym stole...

Nie wiem czy jest sens...

Zamierzamy z tatą i Adkiem pojechać tylko do rodziców

na chwile...

Później na cmentarz,

a resztę świąt spędzić w domu...


Kolejna wizyta u lekarza...

Trwała 2 minuty,

lekarz nie sprawdził nawet czy Hania żyje...

ja wiem, że tak jest ...

ale lekarz? jego obowiązkiem jest sprawdzenie serduszka...

Nie było badania, nie było słuchania serduszka...

mam się zgłosić na oddział po 29 kwietnia

w środę lub piątek...

Jedziemy do szpitala 4 maja

W dzień terminu z OM być może w czwartek zrobią już cesarkę.

Czwartek jest dniem operacyjnym ...


Wszystko jest ciężkie...

dla mnie nie zrozumiałe,

podejście lekarzy...

ta niesprawiedliwość...

40 tyg...

Hani...

A wyjdę ze szpitala tak jak ponad 4 lata temu...

sama...

bez ukochanej córeczki...

Myślę tylko o tym, by trafić na stół operacyjny i przejść te 1-2 godziny operacji

Reszta ... reszta mnie nie obchodzi...

dojdę fizycznie do siebie i liczę, że się wypisze do domu...

byle z dala od szpitala.


Jestem zmęczona... fizycznie ... psychicznie

Wysiadam...

Tłumacze sobie,

że to tylko operacja...

2 godziny i po wszystkim...


Dopadło mnie takie uczucie...

godzenia się na wszystko...

Zobojętnienie...

Ile mogę znieść?

Już nie wiele...

jeśli w ogóle jeszcze jestem w stanie coś udźwignąć

Mam wrażenie, że rozsypie się na milion kawałków...

że nie dam rady,

że zwariuje,

że jedynym ratunkiem będzie leczenie

w jakimś zakładzie...

Trzymam się tylko przy ludziach...

"Szczęśliwa i uśmiechnięta"

Jak człowiek potrafi grać w takich sytuacjach...

Ukojenie dają mi moje hafty...


Zajmuje czymś innym myśli...


Które wciąż są nie do zniesienia...


Moje magnolie już prawie ukończone.

 

Dla wszystkich nas odwiedzających

 


 

Córeczko kochamy Cię.

 

Czuwaj nas Adusiem i Hanią.

Dziękuje Słoneczko, że patrzysz tam z góry ...

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jutro wizyta...

wtorek, 05 kwietnia 2011 15:46

Córeczko...

Wszystko się komplikuje z dnia na dzień...

Moja pani Dr, która dała nam nieźle popalić

Ta cała sytuacja,

zbywanie...

Chore...nie logiczne dla mnie.

Jutro mamy wizytę u dr Bartkowiaka

W poradni K

I wyjaśni się wszystko...

czy nadal czekamy do 38 tyg...

Czyli tydzień maks 2 tyg

czy...

Czy już jutro do szpitala.

 

Tak sobie cały czas myślę,

nie jestem gotowa ...

ani tydzień, ani miesiąc temu nie byłam gotowa

ani dziś ani jutro nie będę,

a z drugiej strony sobie myślę ...

za tydzień, dwa też nie będę...

Bo jak mam się przygotować...

Jak mam być na to gotowa...

 

Choć dzięki wsparciu i pomocy Pani Ewy

Jest lżej...

Bo wiem, że będę miała dobrą opiekę

w szpitalu.

 

Byliśmy z Adkiem i Tofikiem na wsi

była też Lolcia

 

Troche odpoczełam,

wygrzaliśmy się na słoneczku :)

 

Wróciliśmy spokojniejsi do domu.

Wczoraj wróciła babcia.

A tu jeszcze nasz Tryptyk ...

kolejna odsłona:

I jak będzie wyglądał po skończeniu

A tu coś wiosennego :


 

Jutro czeka nas wizyta...zobaczymy jak to się wszystko ułoży.

Chciałabym, żeby Hania wytrzymała chociaż jeszcze tydzień dwa...

Ale czy się uda...

nie wiem...

 

Bądź przy nas córeczko.

Czuwaj nad rodzeństwem.

Kocham Cię- mamusia

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 24 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  251 983